Pierwszy raz zaserwowałam to ciasto na urodzinach męża. Wszystkie koleżanki z pracy były zachwycone i prosiły o przepis. Nie został nawet kawałek. Cała blaszka poszła w jeden wieczór. ;)
Przepis na najlepsze ciasto na świecie jest stary jak świat. Kilka lat temu dostałam do od koleżanki. Pani Walewska towarzyszy nam podczas każdych świąt. Jest tak uniwersalna, że smakuje każdemu.